11.05.2025
Płyniemy do Sneek, jednego z najbardziej znanych miast Fryzji, krainy rzek, kanałów i jezior w północno-zachodniej Holandii. Miasteczko jest znane z regat żeglarskich, historycznej bramy wodnej i znanej sieci sklepów odzieżowych. To takie holenderskie Mazury.
Wypływamy o 8:30 bowiem o godzinie 16 jest arcyważny mecz Barcelony z Realem Madryt, więc musimy dopłynąć w miarę wcześnie by wygospodarować czas na zwiedzanie. Tuż za Leeuwarden kanał ma szerokość 25 m, głębokość 2 m a dookoła mamy same pola i łąki na których pasą się krowy. Po drodze mijamy wioseczkę jak z bajki – to Warga.
Wioska ma tradycyjną fryzyjską zabudowę, wąskie uliczki i ceglane domki bezpośrednio przy przy kanale nie szerszym niż 7 metrów. Przy wjeździe mamy mostek z malutkim prześwitem, zwalniamy i już po chwili pojawia się pan mostowy. Przyjechał na rowerze (to oczywiste), otworzył mostek i pędem ruszył do następnego. Na koniec nam pomachał i życzył miłego dnia. W wiosce jest malutka przystań ale z uwagi na Barcelonę nie stajemy.
W drodze do celu miniemy jeszcze bardzo znane Grou. Tutaj zaczyna się się duży ruch na wodzie. Jest też śluza, która w nawigacji oznaczona jest jako nieczynna jednak w rzeczywistości jest otwarta i powoli demontowana. Barki, które tutaj mijamy są ogromne, co najmniej dwa razy wyższe niż te widziane w Niemczech.
W Sneek odbywają się największe regaty żeglarskie w Europie. Co roku w sierpniu tłumy żeglarzy i turystów przybywają do miasteczka by zobaczyć wyścig łodzi organizowany od 1934 r. W czasie regat organizowane są koncerty, targi, lunapark oraz pokaz fajerwerków. Jezioro Sneekermeer pod względem wielkości jest nieco mniejsze od naszego Niegocina ale zdecydowanie płytsze.
Do Sneek dopływamy o 12:30 i cumujemy w porcie b.v. Sneker Jachthaven. Ma świetną lokalizację – do centrum mamy 1 km ale okolica portowa jest cicha i spokojna. Za port płaci się przy pomocy kodu QR, opłata za naszą łódkę wyniosła 21 e. Mamy prąd, darmowe sanitariaty, ujęcia wody nie namierzyliśmy ale mamy zapas.
Pierwsza na naszej liście jest fontanna „Róg obfitości” Na złotej, obracającej się kuli stoi mężczyzna z rogiem obfitości lejącym wodę. To kolejna fontanna, która powstała w ramach projektu 11 unikatowych fontann zdobiących Fryzję. I zdobi, jak najbardziej. Zwłaszcza, że w tle widać słynną Bramę Wodną, która jest dumą narodową.
Mieszkańcy Sneek bardzo lubią nosić ubrania z widokiem ukochanej bramy (odzieżowa marka Sneeker Gaastra) a jej wizerunek jest też znany poza granicami kraju. Repliki bramy można znaleźć w Chinach, Japonii i Danii. Została zbudowana w 1492 r . i stanowiła część murów obronnych miasta. W przypadku zagrożenia dla miasta mogła zostać zamknięta. Na co dzień zamykano ją wieczorem i aby oszczędzić spóźnialskich przestawiono kiedyś wskazówki zegara o 5 minut. Jak dotąd nikt tego nie zmienił. Jeżeli odbywa się Wyścig 11 Miast trasa przebiega przed bramą. Widok tysięcy łyżwiarzy w tym miejscu musi być niesamowity.
Mijamy kościół św. Marcina, który mimo niedzieli jest zamknięty i zabytkowy ratusz. Tutaj robimy małą przerwę w cieniu restauracyjnych parasoli. Jest bardzo ciepło.
Kilkakrotnie widzieliśmy w Holandii kościoły pod takim wezwaniem bowiem kult świętego Marcina jest mocno zakorzeniony w północnej Holandii, a 11 listopada to dzień świętego Marcina. Wówczas dzieci zapalają lampiony i kolędując zbierają słodycze. Święty Marcin był patronem żebraków a obchody tego święta łączą się z pomocą najbiedniejszym. Kilkaset metrów dalej trafiamy na otwarty już kościół katolicki.
W 1841 r. bracia Clemens i August Brenninkmeijer handlujący bielizną otworzyli w Sneek pierwszy sklep, który odniósł wielki sukces. Po 10 latach mieli już 10 oddziałów w całej Holandii a kolejne lata to już światowa ekspansja C&A. Z okazji 150 rocznicy istnienia firma podarowała miastu rzeźbę, która została umieszczona naprzeciwko obecnego sklepu sieci. Rzeźba przedstawia lapkepoepa (przyjezdnego pracownika sezonowego) negocjującego cenę kawałka materiału z żoną fryzyjskiego rolnika. Robotnicy, którzy przybywali latem do Fryzji mieli świetnej jakości ubrania toteż żony rolników często prosiły ich, aby przywozili ze sobą tkaniny a od handlu materiałami rozpoczyna się historia C&A.
O 16:00 zaczyna się mecz.
Barcelona-Real 4:3…..wyjątkowe widowisko.




