18.06.2025
Saint-Fargeau – Montereau: odległość: 51 km, 4 śluzy, czas 8 godzin.
Liczba śluz zaplanowana na dzisiejszy dzień jest znikoma ale to właśnie one będą skutkowały długim czasem rejsu. Cały czas płyniemy Sekwaną, która w niektórych momentach osiąga nawet 200 m szerokości. Do Agde mamy trzy możliwe drogi, zadecydowaliśmy, że popłyniemy Kanałem Burgundzkim. Na jego odcinku mamy do pokonania 189 śluz. Już na pierwszej śluzie czekamy na otwarcie ponad pół godziny, bowiem w obu komorach są już barki. Proces śluzowania jest długi bo komory są olbrzymie, mają około 200 m długości więc ich napełnienie trwa. Uruchomienie śluzy odbywa się na telefon, nie wszędzie podane są numery telefonów. Szukamy zatem w internetach, w aplikacji VNF i tak upływają kolejne minuty. Na dwóch musimy czekać na „big ship” bowiem mają pierwszeństwo i takie maluchy jak my wpływają na końcu. Generalnie na Sekwanie za Paryżem ruch komercyjny jest większy niż na Mozie przed stolicą Francji ale nie tak duży jak w Holandii czy w Niemczech na dużych rzekach czy kanałach. Barki też są nieco mniejsze, rzadko maja więcej niż 100 m.
Zgodnie z przyjętym kanonem stylizacji na każdej barce – mówimy teraz o tych przemysłowych znajdują się kwiatki, czasem są to drzewka w donicach. Często pływają rodziny lub pary, bywają dzieci a psy bardzo często. Spacerują sobie wzdłuż barki, na kilku śluzach są też oznaczone miejsca do ich wyprowadzania. Do godziny 11 temperatura jest jeszcze znośna ale później robi się bardzo ciepło. Płyniemy na południe, więc kanapa Ajry (najlepsza na naszej łodzi) znajduje się w cieniu ale od 14 musimy założyć jej kamizelkę chłodzącą. Nie chcemy zapeszać ale działa wyśmienicie i mamy nadzieję, że posłuży nam do końca rejsu. Nadszedł też już czas by i majtek wskoczył w strój kąpielowy bowiem w trakcie śluzowania na pokładzie jest niewiarygodnie ciepło. Zdjęć nie prezentujemy.
Mamy obawy co zastaniemy w zaplanowanym na dzisiaj miejscu postojowym – google mówią nam, że „przystanek rzeczny jest zamknięty na stałe”. Internety mówią, że był remontowany w ubiegłym roku więc może to tylko niezmieniony status. Halte fluviale znajduje się w centrum miasteczka przy promenadzie, jest prąd i woda i nic nie trzeba płacić. Skoro centrum to Kapitan postanawia zatankować Hooka. Zjeździł trzy stacje widniejące w nawigacji i akcja zakończyła się fiaskiem. Na pierwszej stacji trzeba mieć specjalną kartę, której oczywiście nie mamy, dwie kolejne nie prosperują. Po prostu, w tym mieście nie tankujemy.
Montereau to 17 tysięczne miasteczko, które znane jest z bitwy jaka miała tu miejsce w 1814r. W czasie kampanii Napoleona, cesarz odniósł zwycięstwo nad armią austriacko-wirtemberską a na pamiątkę tego wydarzenia tuż obok naszego przystanku stoi pomnik Napoleona na koniu. Przy naszym pomoście znajdują się ruiny XII w. twierdzy, jest też piękna gotycka kolegiata a przed nią plac Jana Pawła II.
Im dalej na południe tym ze zwiedzaniem będzie kłopot bo boimy się o Ajrę – przy panujących temperaturach poparzenie łap to tylko chwila. Możemy wyjść w miarę bezpiecznie wieczorem. Zaczynamy rozumieć, dlaczego restauracje otwarte są od 19.
