30.06.2025
W poniedziałkowy ranek pozwalamy sobie na dłuższe spanie i leniwy rozruch. Temperatura od rana jest niemiłosiernie wysoka ale czas na prace gospodarcze aby „dom” jakoś wyglądał. Komunikat na stronie VNF nadal niezmieniony więc dzwonimy na centralę w Paryżu. Po kilku przekierowaniach nadal nic nie wiemy. Około 12 na przystani pojawia się nasz znajomy śluzmistrz i informuje nas, że razem z naszymi śluzowymi towarzyszami przeprawią nas do Pouilly gdzie będziemy oczekiwali na przejście przez tunel. Nie wiadomo jeszcze kiedy tunel będzie otwarty ale na miejscu mamy stację benzynową, duży market, prąd i wodę. To zdecydowanie poprawia komfort oczekiwania, zwłaszcza, ze nasze zapasy są na wykończeniu. Wypływamy o 13:30 – pokonujemy odcinek 18 km i 13 śluz. Mamy nieodparte wrażenie, że przez te cztery dni naszego postoju nieszczególnie uwijano się aby oczyścić kanał. Śluzowa, która dzisiaj nam asystuje na bieżąco wyławia z wody spore gałęzie a my również w tym pomagamy. Do celu docieramy o 18:30.
Na ostatniej śluzie otrzymujemy instrukcję przejścia przez kanał z którą należy się zapoznać, uzupełnić dane o łodzi, podpisać i oddać w biurze VNF. W tunelu należy mieć obowiązkowo włączone światło, wszyscy muszą być w kapokach, jeżeli na łodzi jest butla gazowa należy ją odłączyć. Należy mieć wiosła i gaśnicę. Otrzymuje się również radio do łączności z pracownikiem asystującym przejście. Przeprawa trwa godzinę. Majtek na wieczornym spacerze z psem dokonuje oględzin kanału przed tunelem i raczej nie ma szans na przeprawę następnego dnia. W wąskim kanale znajduje się sporo połamanych drzew, które tarasuję kanał. Mamy już stracone 4 dni i zanosi się na kilka kolejnych.
W porcie pod specjalnym dachem stacjonuje elektryczny holownik z 1893 r., który był wykorzystywany do popychania barek. Urządzenie było zasilane prądem pociągniętym wzdłuż kanału i działało prawie przez 100 lat eliminując konieczność użycia koni. Ot taka ciekawostka.
Duży sklep i stacja benzynowa to dla nas największa atrakacja – jutro uzupełnimy prowiant i zatankujemy benzynę. Najwyższa pora.
