1-5.07.2025

Zamieniono nam więzienie na bardziej komfortowe. Tak można w skrócie określić nasze położenie. Po przeprawie do Pouilly en Auxois uzyskaliśmy informację, że kanał oraz tunel zamknięte są do 5 czerwca. Uzupełniliśmy zatem zakupy, zatankowaliśmy, zrobiliśmy pranie, posprzątaliśmy łódkę (już nie widać) oraz wykorzystaliśmy maksymalnie czas na leniuchowanie.

Kapitan pojechał nawet rowerem do pobliskiego zbiornika retencyjnego aby sprawdzić czy są jakieś warunki do plażowania. Są, ale majtek w 38 stopniowym upale odmawia współpracy.

Codziennie kontrolujemy stan kanału jednak nie ma najmniejszych oznak poprawy drożności, ba – na problematycznym odcinku ani razu nie widzieliśmy pracowników wyciągających kłody z wody. Wystosowaliśmy skargę do VNF ale na odpowiedź musimy czekać 10 dni. Jeżeli nastąpi konflikt na linii Polska-Francja to możemy mieć w tym swój udział.

W czwartkowy poranek postanawiamy pojechać na wycieczkę aby sprawdzić jak wygląda wyjście z tunelu po drugiej stronie, mamy również w planach wizytę w chateau de Chateauneuf. Po czterech kilometrach naszym oczom ukazuje się ścieżka rowerowa nad tunelem całkowicie zablokowana przez powalone drzewa. Na czerwonej taśmie powiewa karteczka informująca, że droga jest zamknięta i to tyle co udało się zrobić w ciągu tygodnia.

Kiedy w bardzo złych nastrojach ruszamy w kierunku zamku okazuje się, że kareta Ajry ma awarię – odpada nam podłoga. Ponieważ ogonek oraz dupka niebezpiecznie zwisają nad asfaltem postanawiamy natychmiast zawrócić. Nieszczęścia chodzą parami więc po powrocie na Hooka przychodzi pracownik VNF z informacją, że tunel będzie zamknięty do 14 lipca. Mamy zatem do wyboru: stoimy kolejny tydzień albo wracamy – z tym, że powrót oraz trasa alternatywna do Dijon zajmą nam minimum trzy tygodnie. Decydujemy się zatem czekać (pozostali towarzysze niedoli również zostają) i wypożyczyć samochód.

Możesz również cieszyć się:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *