25.09.2025

Krems – Wiedeń: odległość 75 km, 2 śluzy, czas 8 h.

Opady, które towarzyszą nam od wczoraj ustały dopiero rankiem więc wypływamy o 8 rano z nadzieją na przewidywalność prognoz pogody – zgodnie z nimi kolejna seria opadów rozpocznie się o 16.

Krajobraz jest już coraz bardziej „płaski” a im bliżej Wiednia przechodzi w bardziej zurbanizowany. Mimo okropnej pogody mija nas spora ilość wycieczkowców. Momentami pojawia się mgła więc Kapitan włącza światła topowe aby poprawić naszą widoczność. Z kolejnymi kilometrami Dunaj staje się szerszy. Już za Krems osiąga szerokość 400 – 500 m. Płyniemy ze zmienną prędkością, momentami osiągamy 14 km/h. Dwie śluzy na dzisiejszym odcinku przechodzimy „z marszu”. Są długie na 230m i szerokie na 24 stąd cała procedura i tak trwa 25 do 30 minut. Panowie na śluzach radzą sobie z angielskim i są całkiem sympatyczni. Od kilku dni w każdej śluzie jesteśmy samotni. Podobnie na wodzie. Poza ogromnymi wycieczkowcami i pojedynczymi barkami Dunaj jest cały nasz. Łodzi turystycznych już nie ma.

Marina Wiedeń składa się z dwóch basenów: wschodniego i zachodniego położonych na prawym brzegu. Po przypłynięciu należy zacumować przy specjalnym pontonie pomiędzy nimi i udać się do kapitanatu. Tam otrzymujemy informację w którym basenie i przy jakiej kei mamy stanąć. Marina jest oddzielona od głównego nurtu rzeki sporym wałem, ma solidne pomosty, prąd, wodę, sanitariaty i zamykane bramki. Cena jak przystało na Wiedeń wynosi 49 e za dobę. Tuż obok znajduje się stacja metra, do centrum mamy 5 km. Okolica jest taka sobie – ani brzydka ani czarująca. Ale bezpieczna. Ostatnie kilka dni naszej wyprawy chcemy spędzić ciekawie i wygodnie dlatego wynajęliśmy hotel. Będziemy zwiedzać i cieszyć się ze szczęśliwego zakończenia rejsu.

 

Do Bratysławy czyli końcowego punktu naszej wyprawy zostało nam 60 km i jedna śluza. Podniesienie łodzi oraz transport mamy potwierdzone na środę 1 października więc planujemy zostać w Wiedniu do wtorku. W czasie kiedy my będziemy zwiedzali austriacką stolicę nasze futerko będzie będzie bezpiecznie odpoczywało w hotelu. Taka mała chwila luksusu na zakończenie prawie 6 miesięcznej podróży.

Możesz również cieszyć się:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *