12.06.2025

Meaux – Paryż: odległość 38 km, czas 5 godzin, 5 śluz, Marna, Canal de Chalifert, Canal de Chelles.

Przed nami ostatni odcinek do Paryża, miasta, które stanowi ważny punkt na naszej trasie. Na śluzie Chalifert zdajemy pilota i na kolejne musimy dzwonić. Doceniamy system z wiszącą rurą bowiem przeprawy szły bardzo sprawnie. Płyniemy do mariny w Jounville bowiem przeczytaliśmy, że jest bardziej kameralna niż Arsenal i zdecydowanie tańsza. Na przedmieścia Paryża dopływamy po pięciu godzinach, ruch na wodzie jest znikomy. Rzeką płynie się miło i szybko. Na kanałach jest wąsko, nawet do 20 m, przy czym tor wodny ma najwyżej 10 metrów. Reszta jest zarośnęta zielskiem niebywale. Robi się nieznośnie gorąco, termometr pokazuje 32 stopnie.

W zaplanowanej marinie trwa remont, miejsc wolnych brak. Łodzi w porcie stoi sporo, więc by tam stanąć trzeba wcześniej zarezerwować miejsce. Opływamy dwa razy ale nic z tego.

Cumujemy zatem z sukcesem w mijanym 2 km wcześniej Port Nogent. Należy do tego samego właściciel co Arsenal, więc ceny nie są najniższe ale mamy prąd, wodę, sanitariaty, zamykaną bramkę i miłą restaurację za 20 euro dziennie. Ajra ma wokół ładne skwery. Upał jest niemiłosierny, więc plany zwiedzania Paryża stoją pod znakiem zapytania bowiem Ajra tego nie wytrzyma. I kiedy tak dumamy co zrobić dostrzegamy z pokładu Hooka znany nam sieciowy hotel Campanile położony 300 metrów od portu. Decyzja jest błyskawiczna, rezerwujemy pokój z klimatyzacją. I tak oto nasz pies ma komfortowe warunki pobytu w Paryżu a my mamy możliwość swobodnego zwiedzania i równie komfortowe warunki po całym dniu.

Możesz również cieszyć się:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *