Na dzisiejszy dzień zaplanowaliśmy zwiedzanie jednego z najpiękniejszych miejsc Wiednia – Pałacu Schönbrunn ale przed pałacem czeka nas jeszcze krótka wizyta w Domu Hunderwassera zaprojektowanego przez znanego austriackiego architekta i performersa.
Charakterystyczne są jego faliste linie, kolorowe fasady, nieregularne okna oraz tarasy i balkony pełne zieleni – rośnie tu ponad 200 drzew i krzewów. Hundertwasser sprzeciwiał się prostym, „zimnym” formom nowoczesnej architektury, dlatego jego dom wygląda jak wyjęty z bajki. Łapiemy metro i jedziemy do słynnego pałacu.
Schonbrunn rezydencja, która przez stulecia była centrum życia cesarskiej rodziny Habsburgów, a dziś ma na nas zachwycić swoją architekturą, bogactwem wnętrz i rozległymi ogrodami. Sprawdzamy.
Początki Schönbrunn sięgają XVII wieku, kiedy cesarz Leopold I zlecił budowę barokowej rezydencji. Jednak prawdziwy rozkwit nastąpił w czasach cesarzowej Marii Teresy, która uczyniła z pałacu swoją ulubioną letnią siedzibę. Później mieszkała tu także cesarzowa Elżbieta Bawarska, znana jako Sisi, oraz jej mąż cesarz Franciszek Józef I, który spędził w pałacu niemal całe życie, tu się urodził i tu zmarł w 1916 roku. Dziś kompleks znajduje się na liście UNESCO i jest jednym z najczęściej odwiedzanych zabytków Austrii.
Zaczynamy od ogrodów Schönbrunn – w ramach biletu możemy obejrzeć małe, prywatne ogrody cesarskie ale te olbrzymie dostępne są bezpłatnie dla wszystkich. Spacerując alejkami, można podziwiać starannie przycięte żywopłoty, fontanny i rzeźby. Co ciekawe, w XVIII wieku ogrody także były otwarte dla mieszkańców Wiednia – Maria Teresa chciała, aby pałac był miejscem reprezentacyjnym, ale i dostępnym dla poddanych.
Na wzgórzu nad pałacem stoi monumentalna Glorietta – pawilon wzniesiony w 1775 roku. Z tarasu rozciąga się spektakularny widok na cały kompleks pałacowy i panoramę Wiednia. Dawniej Glorietta służyła jako miejsce uczt i spotkań dworu, a dziś działa tam kawiarnia – można więc napić się kawy, podziwiając to samo, co niegdyś cesarze. Bilet daje nam możliwość wejścia na górny taras i zrobienia masy zdjęć (nigdy nie wiadomo, które wyjdzie najlepiej).
Zwiedzanie pałacu pozwala zajrzeć do prywatnego świata Habsburgów. Bilet kupuje się na określoną godzinę, jest też audio – przewodnik w języku polskim. Wejściówki w cenie 40 e za osobę kupiliśmy on -line aby uniknąć długiego oczekiwania w kolejce.
O kameralnym podziwianiu wnętrz można zapomnieć bo przez komnaty przetacza się dziki tłum. Apartamenty Franciszka Józefa są proste i skromne jak na cesarza, który mimo ogromnej władzy prowadził bardzo zdyscyplinowany tryb życia. Sypiał w żelaznym łóżku wojskowym i wstawał codziennie o 4 rano. Apartamenty Sisi są zupełnie inne w charakterze. Elżbieta kochała luksus i piękno, ale także dbała obsesyjnie o zdrowie i urodę.
Na terenie Schönbrunn znajduje się również oranżeria, jedna z największych w Europie. Powstała jeszcze w czasach Marii Teresy i do dziś hoduje się tam egzotyczne rośliny. W XVIII wieku oranżeria była miejscem wystawnych przyjęć i koncertów – wiadomo, że występował tam sam Mozart.
To zdecydowanie punkt obowiązkowy podczas wizyty w Wiedniu ale przed wizytą nie należy zwiedzać Wersalu – po nim nic już nie jest aż tak piękne. Taka nasza wskazówka. W pałacowej restauracji jemy obiad – koniecznie oryginalnego, wiedeńskiego sznycla. Podobno będąc w Wiedniu należy obowiązkowo zrobić trzy rzeczy: zjeść sznycla, torcik Sachera i być w operze. Dwa punkty mamy zaliczone, trzeci zostawiamy na czas kolejnej wizyty.