4 lipca 2024 r.

Z samego rana wypłynęliśmy w stronę Elbląga. Żółty most był otwarty dla ruchu wodnego – teraz uwaga – 2 minuty! Tak więc chcąc się przeprawić należy przed godziną otwarcia oczekiwać już przed mostem bo czasu dla wodniaków nie ma zbyt wiele.

Stojąc w Rybinie można zobaczyć piękny obrotowy most kolejowy. Most powstał w 1905 r. w ciągu linii kolejowej Stegna – Nowy Dwór Gdański. Oryginalny most został wysadzony przez wycofujących się Niemców w 1945 r. Ten, który widzimy dzisiaj powstał w 1948 r. i służy do dzisiaj w niezmienionej technologi. Most obracany jest ręcznie za pomocą specjalnego klucza i jest otwarty dla ruchu wodnego. Aby wprawić przęsło w ruch dwóch pracowników musi wykonać 12 obrotów kluczem. Na czas przejazdu wąskotorówki jest zamykany na 30 minut przed i otwierany 15 minut po przejeździe. Prześwit wynosi 2,2 m. Nam udało się wczoraj przejść bez oczekiwania (marina jest miedzy mostem kolejowym i zwodzonym). Od strony Gdańska jest mały pomost do oczekiwania a od strony Elbląga można stanąć przy pomoście w Rybinie.

Zdjęcie pochodzi ze strony iczarter.pl

Stan Szkarpawy oraz Nogatu utrzymuje się na niezmienionym poziomie i wynosi ok 2,5 m. Z powodu znikomego nurtu przy brzegach mamy sporo roślinności – należy płynąć środkiem rzeki i tam woda jest czysta. Mimo, iż trasę powrotną pokonujemy w sezonie mija nas zaledwie 5 jachtów.

Na tym odcinku można zatrzymać się w Chełmku Osadzie jakieś 5 km za Rybiną oraz w Osłonce gdzie jest kilka pomostów, bar oraz przyłącza wody i prądu. Są to miejsca, które wg nas są odpowiednie dla łodzi naszego typu, bowiem mijaliśmy też miejsca do cumowania na dziko czy też małe kładeczki bez zaplecza.

Osłonka
Osłonka
Osłonka
Chełmek Osada

Przepłynęliśmy dzisiaj 26 km i zajęło nam to 3,5 godziny. Płynęliśmy spacerowo. Wejście do portu w Elblągu potwierdzaliśmy już po wypłynięciu z Rybiny. Generalnie na trasie całego rejsu w tym rejonie trzeba potwierdzać wcześniej zamiar cumowania bowiem miejsc nie ma aż tak wiele jak na Mazurach. Dzisiaj stoimy w basenie dla gości, który znajduje się po prawej stronie od wejścia do portu. Cumowanie do boi. Stoimy tu już trzeci raz mimo, iż port jest daleko od miasta i jest w naszym rankingu najdroższy ale ma też swoje zalety: jest prąd, woda, sanitariaty, można zrobić pranie i jest święty spokój. Opłaty za dzisiejszy postój z pralką wyniosły 170 zł. (pranie 20 ). To prawie tyle samo co w Ognistym Ptaku w Ogonkach… Zdecydowanie najdrożej na Pętli Żuławskiej łącznie z Zalewem i Gdańskiem.

Elbląg
wejście do Kanału Jagiellońskiego
Kanał Jagielloński
Elbląg - wyjście z kanału Jagiellońskiego

Wypływamy przed 8 rano bowiem Most Niski na rzecze Elbląg jest otwierany co godzinę. W internecie podane są błędne informacje o otwieraniu w godzinach nieparzystych ale potwierdziliśmy telefonicznie – jest otwierany co godzinę dla ruchu wodnego. Przed nami 5 pochylni oraz nocleg w Buczynce na ostatniej pochylni. Mamy nadzieję, że tym razem przeprawa po pochylniach będzie mniej stresowa.

Statystyki na tą chwilę:
przepłynęliśmy nieco ponad 500km,
czas pływania70h
spaliliśmy 240l paliwa.
średnie spalanie 3,5l/h.
A jutro półfinały Mistrzostw Europy : Hiszpania – Niemcy i Portugalia- Francja. Stawiam przekornie na Niemcy i Portugalię.

Możesz również cieszyć się:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *