10.09.2025
Hanau – Miltenberg: odległość 69 km, 6 śluz, 9h.
Men na dzisiejszym odcinku jest zachwycający. Rzeka wije się spokojnie a widoki są bajeczne. Mimo, że płyniemy pod prąd udaje nam się osiągnąć prędkość 9 km/h przy spalaniu 5-6 l/h. Na dzisiejszym odcinku mamy 6 śluz i dopisuje nam wybitne szczęście – na żadnej nie czekamy. Wystarczy telefon wykonany 20 minut wcześniej i witają na otwarte wrota i zielone światło. Komory śluz są ogromne i mają 300 m długości. W każdej podnosimy się o 3-4 m w ciągu 15 minut.
Dzisiejszy odcinek jest długi ale też mamy przed sobą jeszcze bardzo długą trasę do pokonania. Termin podjęcia łodzi z wody i transportu mamy już potwierdzony na 1 października więc spóźnić się nie możemy.
Men jest jedną z najbardziej popularnych rzek do rejsów rekreacyjnych a wzdłuż rzeki biegnie Main-Radweg – najczęściej uczęszczana trasa rowerowa w Niemczech. Nabrzeża usiane są kampingami, które między innymi stanowią bazę noclegową dla rowerzystów i wodniaków. Rzeka płynie szeroką doliną z łagodnymi brzegami, na wzgórzach znajdują się winnice i stare miasta.
W takim właśnie miasteczku mamy zaplanowany dzisiejszy nocleg. Marina w Miltenbergu należy do jednej z najładniejszych w jakich dotychczas staliśmy. Wszystko jest dosłownie od linijki, nawet trawnik. Postój kosztuje nas 27 e, bo skrupulatny Hafenmeister precyzyjnie określa długość naszej łodzi na 11 m (z doczepionym silnikiem zapasowym) i klasyfikuje nas według wyższej taryfy.
Udajemy się na spacer bo Miltenberg określany perłą Bawarii zobaczyć należy. Historia miasteczka sięga czasów rzymskich a w XIII w rozkwit przyniósł mu handel rzeczny na Menie. Zbudowano wtedy zamek, który do dzisiaj góruje nad miastem oraz słynną gospodę „Zum Reisen” uważaną za jedną z najstarszych karczm w Niemczech. Nocowali w niej cesarze, królowie oraz sam Napoleon. Dziś każdy może wejść do środka i zjeść tradycyjny bawarski posiłek oprócz nas bo w środy karczma jest zamknięta…
W samym centrum można zobaczyć niesamowitą kolekcję drewnianych kamienic, z których niektóre mają ponad 500 lat. Miasto nie zostało zniszczone w czasie wojny więc jego starówka jest w 100% oryginalna. Rynek „Schnatterlochplatz” to jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Niemczech. W takiej instagramowej scenerii jemy późny, bawarski obiad w bardzo klimatycznej restauracji.
Nadszedł już ten czas, kiedy musieliśmy wydobyć głęboko pochowane na łodzi kurtki, dresy i ciepłe bluzy. Ranki i wieczory są już chłodne.
