14.06.2025

Z uwagi na to, że mamy pokój hotelowy nasza codzienność wygląda inaczej. Rankiem spacer z Ajrą, majtek robi śniadanie na łódce i przynosi do pokoju. Przed wyjściem jeszcze kolejny mikro spacer i ruszamy na zwiedzanie. W drugim dniu zaczynamy od Łuku Triumfalnego – pomnika megalomanii Napoleona. Po zwycięstwie pod Austerlitz Napoleon postanowił stworzyć pomnik, który swą wielkością przyćmi wszystkie dotychczasowe monumenty. Wraz z klęską Napoleona prace zostały wstrzymane. Dopiero po rewolucji lipcowej powrócono do wznoszenia pomnika. Cztery lata później pod łukiem przejechał… kondukt z trumną Napoleona Bonaparte. Od tego czasu w tym miejscu organizowano wojskowe parady i inne ważne wydarzenia. Po śmierci Wiktora Hugo jego ciało przez dwa dni wystawiano pod Łukiem na widok publiczny. Z czasem pod Łukiem stworzono Grób Nieznanego Żołnierza. Od tego momentu przemarsze wojsk i parady z okazji Dnia Bastylii przechodzą obok pomnika, a nie pod nim. W 1995 roku na placu doszło do zamachu terrorystycznego przeprowadzonego przez algierskich islamistów.

Wędrujemy najsłynniejszą aleją świata czyli Polami Elizejskimi. We wspaniałych, reprezentacyjnych kamienicach mieszczą się sklepy z odzieżą najsłynniejszych światowych projektantów; Coco Chanel, Christian Dior, Luis Vuitton, Armani, Yves Saint-Laurent, czy też liczne restauracje.

Zaglądamy do Crazy Horse, które o tej porze śpi i pijemy kawkę w uroczej kawiarence tuż obok Płomienia Wolności. To monumentalny pomnik w kształcie płomienia przy moście Pont de l’Alma. Tuż obok wylotu tunelu, w którym w 1997 roku zginęła Księżna Diana. Większość turystów mylnie twierdzi, że został on wybudowany specjalnie dla upamiętnienia tego tragicznego wypadku ale tak naprawdę pomnik został ofiarowany Francuzom z okazji setnych urodzin gazety „International Herald Tribune” osiem lat przed śmiercią Diany. 3,5-metrowa rzeźba to kopia pochodni dzierżonej przez Statuę Wolności w Nowym Jorku.

Zmierzamy w kierunku „ Żelaznej Damy”. Nie mieliśmy dzisiaj w planach jej zwiedzania ale uznaliśmy, że skoro jesteśmy już tak blisko to sprawdzimy, czy jest szansa na wejście. Przechodzimy przez pierwszą kontrolę bezpieczeństwa i udajemy się do kasy. Możliwości zwiedzania wieży jest kilka, można wejść schodami, wjechać windami, jest też opcja mieszana czyli schody + winda. Jest okropnie gorąco więc stajemy w ogonie do kasy sprzedającej bilety na wjazd windami. Wygląda groźnie ale szybko się przesuwa i po trzydziestu minutach mamy bilety.

Teraz należy stanąć w kolejce do pierwszej windy i przejść kolejną kontrolę bezpieczeństwa. Winda wjeżdża na drugie piętro i tam podziwiamy panoramę. Przed nami kolejna kolejka do windy, która wjeżdża na samą górę. Widoki są wspaniałe. Łącznie zwiedzanie wieży zajęło nam dwie godziny, wliczamy w to wszystkie kolejki oraz ochy i achy w trakcie podziwiania panoramy. Wieża została zbudowana w 1889 r. z okazji Wystawy Światowej i od początku budziła kontrowersje, były nawet plany jej zburzenia. Dzisiaj to jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków świata. Kapitan nabył sobie nawet statuetkę wieży Eiffla – nie byle jaką bo podświetlaną.

Wędrujemy sobie wzdłuż Sekwany do mostu Aleksandra, który widać z daleka bowiem ma na filarach pozłacane rzeźby i przepiękne latarnie. Pont Alexandre III jest jednym z najbardziej legendarnych mostów w Paryżu dzięki swojej architekturze, bliskości Invalides, Grand Palais i Petit Palais oraz niezakłóconemu widokowi na Wieżę Eiffla. To jeden z najpiękniejszych i najbardziej legendarnych mostów w Paryżu. Został zbudowany, aby symbolizować sojusz francusko-rosyjski podpisany w 1891 roku. Nie bez powodu został on nazwany na cześć rosyjskiego cara Aleksandra III.

Zanim dojdziemy do placu Zgody zajrzymy jeszcze do kościoła Magdaleny, który z zewnątrz wygląda jak gigantyczna antyczna świątynia. Z tą świątynią związane są pośmiertne losy dwóch wielkich Polaków: odbyła się tutaj msza żałobna po śmierci Chopina oraz wystawiono trumnę z ciałem Mickiewicza i odprawiono mszę.

W ogromnym upale człapiemy do Placu Zgody na którym zgilotynowano Ludwika XVI i Marię Antoninę. To jeden z najsłynniejszych placów w Paryżu. W dawnych czasach na placu stał Posąg konny Ludwika XV i było to miejsce najważniejszych królewskich wydarzeń: ślubów, królewskich narodzin, pokazów sztucznych ogni dla uczczenia zwycięstw Francji za granicą. Podczas rewolucji francuskiej Plac Ludwika XV stał się Placem Rewolucji. W okresie monarchii lipcowej przeprojektowano cały plac aby nie przypominał o ponurych wydarzeniach politycznych, które miały tam miejsce. Zainstalowano dwie monumentalne fontanny, Fontannę Mórz i Fontannę Rzek i Obelisk Luksorski, podarowany Karolowi X w 1831 roku przez Mehemeta Alego, wicekróla Egiptu.

Wracamy kolejką do hotelu i udajemy się na kolację w miłej portowej restauracji. Z jedzeniem znowu nam nie do końca wyszło… Francuzi mają inne preferencje. Ale było smacznie. Z dzienniczka majtka pokładowego: nabyliśmy trzy żetony na pranie więc zaczynamy akcję „czyścioch”. Szesnastometrowa cuma rozpięta na stelażu cabrio idealnie nadaje się do suszenia prania. Uruchomienie pralki wymagało wsparcia Capitaniere bowiem francuska maszyna nie chciała z nami współpracować.

Możesz również cieszyć się:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *