24.08.2025

Macon-Chalon-sur-Saone: odległość 60km, 2 śluzy, czas: 7 h.

Captianiere w porcie Macon nie dotarł jeszcze do pracy kiedy my już odcumowywaliśmy Hooka. Mecz Piasta to rzecz arcyważna więc musimy zdążyć do następnego portu by Kapitan mógł w spokoju delektować się grą swojej ulubionej drużyny.

Nadal płyniemy Saoną, najważniejszą rzeką Burgundii. Rzeka płynie szerokim, spokojnym nurtem otoczona polami, winnicami i niskimi pagórkami. Mijamy liczne boczne kanały. Z kolejnymi kilometrami rzeka robi się szersza a brzegi bardziej zalesione. Pojawiają się małe zamki i rezydencje nadbrzeżne, które kiedyś kontrolowały handel rzeczny. Nawigując trzeba zachować czujność bo widzimy wielu wędkarzy, którzy w dalekiej odległości od brzegu stoją w wodzie sięgającej zaledwie do połowy łydek. Szlak nie jest wyznaczony słupami na całym odcinku.

Chalon to historyczny port rzeczny w Burgundii. Kiedy byliśmy tutaj miesiąc temu odbywał się coroczny festiwal uliczny, który przyciąga tłumy ludzi i artystów z całego świata. Dzisiaj jest spokojnie. Stajemy w tym samym porcie, gdzie na pomoście wita nas pracownik i wskazuje miejsce cumowania. Opłata za port z wszystkim udogodnieniami wynosi 19e, wejście na teren portu chronione jest bramką otwierana kodem QR.

Po meczu, który nie do końca zachwycił Kapitana (0:0) udajemy się na zwiedzanie miasteczka. Poprzednio byliśmy tutaj późnym wieczorem więc teraz mamy okazję nadrobić zaległości. W historycznej części miasta biegnie specjalna, wytyczona ścieżka turystyczna oznaczona złotymi trójkątami – Chemin de I’Orbandale. Obejmuje 35 punktów historycznych i kulturalnych. Wszystkich nie zobaczyliśmy ale te najważniejsze według nas tak.

Place Saint-Vincent i katedra św. Wintentego to główne miejsce miasta z kolorowymi domami szachulcowymi.

Wokół biegną uliczki ze starymi domami kupieckimi, (niektóre z nich datowane są na XVw. ) a my docieramy do place de I’Hotel-de-Ville gdzie mieści się dawny ratusz, wieża oraz kościół Saint -Pierre.

Podążając za strzałkami szukamy domu, w którym urodził się Niecephore Niepce – wynalazca fotografii. Do wykonania jej w 1826 r. użył płyty pokrytej asfaltem syryjskim (czarna masa powstająca w wyniku naturalnych procesów geologicznych) a czas jej naświetlania wynosił kilkanaście godzin. Fotografia „Widok z okna w Le Gras” przedstawia widok z okna jego domu, fragmenty dachu, stodołę i drzewa. Z całą pewnością nie jest to najpiękniejsze ujęcie ale uchwycone na trwałe. Oryginał znajduje się w zbiorach Uniwersytetu Teksańskiego w Austin

Czekamy z niecierpliwością do 19 kiedy restauracje otworzą swoje podwoje a nasz wybór pada na indyjską restaurację zlokalizowaną na wyspie. Jedzenie jest wyśmienite i widoczny jest trend naszej fascynacji jedzeniem rodem z Azji. Muszelkom i stekom nadal mówimy stanowcze nie.

Jutro już tylko skok do Saint-Jean-de-Losne i będziemy u wylotu kanału Burgundzkiego, który opuściliśmy 40 dni temu. A potem nowe akweny. Na początek kanał Rodan-Ren.

Możesz również cieszyć się:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *