02.06.2025

02.06.2025

Revin – Charleville: 41 km, 7 śluz, 6 godzin.

Wypływamy o 10 rano niezgodnie z planem. Zagapiliśmy się wczoraj z wodą a samemu nalać się nie da. Na słupku jest owszem kranik ale bez kurka a specjalny kurek ma Pani Portowa, która rozpoczyna pracę o 10. Kiedy łodzie zaczęły wypływać podjęliśmy decyzję, że nie czekamy dłużej bowiem utkniemy w śluzach. Tak więc płyniemy z ¼ baku z nadzieją, że w następnym porcie uda nam się uzupełnić wodę.

W większości śluz jesteśmy sami, schemat ten sam: pstryk pilotem, wpływamy, podnosimy się, wypływamy. Robi się nieco monotonnie. Zastanawiamy się czy na ostatniej śluzie przed Charleville ktoś odbierze od nas pilota ale nie, płyniemy z nim dalej i działa.

Port w którym dzisiaj stajemy jest nowy, połączony z dużym campingiem. Widać, że sporo się tutaj jeszcze robi. Położony jest w centrum sporego parku. O ile pole campingowe jest ogrodzone i ma szlabany, port jest całkowicie otwarty i każdy może wejść na pomost. Zdecydowanie powinny się tutaj znaleźć bramki portowe. Mapy pokazywały nam też halte fluviale przy granicy miasta ale obecnie znajduje się tam restauracja a na pomostach cumowniczych stoją leżaki.

Jeżeli chodzi o miejsca postojowe dla łodzi we Francji to dotychczas natknęliśmy się na dwa rodzaje: port de plaisance – po naszemu port jachtowy oraz halte fluviale czyli przystanek rzeczny. Port ma z założenia wodę, prąd, toalety, prysznice i inne udogodnienia a przystanek jest mniej rozbudowany czasem ma tylko prąd i wodę a bywa tak, że ma tylko prąd.

Udajemy się na spacer do miasteczka zobaczyć główny plac miejski, który jest bardzo podobny do paryskiego Place des Vosges. Prześladuje nas ostatnio pech bowiem zastajemy rusztowania i pozostałości po festynie ale zdjęcia robimy i porównamy. Piękny budynek nad rzeką to muzeum Artura Rimbauda, sławnego poety. Wieczorem zajęcia w podgrupach.

03.06.2025

Charleville- Le Chesne: 46 km, 10 śluz, jeden kanał.

Wypływamy o 8:30 czyli zgodnie z planem. Pczątkowo płyniemy Mozą, następnie kanałem Mozy by ostatecznie wpłynąć na Kanał Ardeński. Większość trasy to spokojne odcinki z łąkami, polami i lasami Ardenów. Wszystkie śluzy działają na pilota, średni czas przejścia śluzy wynosi 15-20 minut. Można rzec, monotonnie. Dzisiejszy odcinek pokonujemy w 7 godzin.

Stajemy w Le Chesne na halte fluviale. Jest jedno wolne miejsce i do dyspozycji tylko prąd. W sezonie trwa chyba walka o miejsca postojowe bowiem wcześniej w tej okolicy nie ma innych miejsc a to ostatni przystanek przed wejściem do „doliny śluz”. Ta atrakcja czeka na nas jutro – na odcinku 8 km znajduje się 29 śluz a różnica poziomów wynosi 85 m!

La Chesne leżało kiedyś na trasie pielgrzymów do Santiago de Compostela. W średniowieczu przyjmowano tutaj wiernych zmierzających do Hiszpanii. Kościół obok którego cumujemy nie przypadkowo nosi imię św. Jakuba. Tuż obok na skwerze znajduje się kamienny krzyż z XVI w. Są sklepiki, dwie restauracje i w zasadzie nic więcej.

Możesz również cieszyć się:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *