1-3 lipca 2024 r.
Staliśmy w Górkach trzy dni, dziś z uwagi na mało korzystną pogodę zdecydowaliśmy się wypłynąć na Martwą Wisłę i wrócić do do Rybiny. Pogoda do pływania jest idealna do plażowania już niekoniecznie. Górki możemy polecić każdemu kto chce spędzić czas na mało uczęszczanej plaży gdzie nie ma tłoku. Plaże są dzikie nie ma też żadnej infrastruktury barowej oraz ratownika.
Nikt nie ma pretensji o plażowanie z psem bowiem jest ich tu całkiem sporo. Brak całej infrastruktury plażowej ma też oczywiście minusy bowiem po wejściu na pas wydmowy w wielu miejscach leżą toaletowe pozostałości. Ale generalnie jest czysto, na plażach stoją też kosze. Wydawało się, że miejsce jest idealne na spacery do czasu gdy Ajra znalazła na wydmie małe dziki. Od tego momentu ograniczyliśmy penetrowanie okolicy. To co nas zaskoczyło i to bardzo pozytywnie to ilość dzieci jaka bierze udział w szkoleniach żeglarskich organizowanych przez Narodowe Centrum Żeglarstwa AWFiS. Niezależnie od pogody na wody Bałtyku codziennie wypływało kilkaset małych łódeczek. Widok jest niesamowity.
Dla osób, które lubią militaria tuż przy wejściu 21 znajduje się Szlak Fortyfikacji Nadmorskich. Tym samym wejściem dotrzemy też do Kampingu Bursztynowy Las gdzie odkryliśmy mały sklepik. Poniedziałek upłynął nam na plażowaniu, wtorek niestety spędziliśmy na łodzi bowiem z nielicznymi przerwami padało cały dzień. Wypłynęliśmy dziś z Gdańska o godzinie 11. Trasa wiodła Wisłą Śmiałą, Martwą Wisłą, Wisłą a następnie Szkarpawą. Pokonaliśmy sprawnie śluzy (Przegalina i Gdańska Głowa) i łącznie przepłynęliśmy 30km co zajęło nam 3,5 godziny. Na Martwej Wiśle szeroko (100-200 m) i głęboko (5 -7 m). Wisła piękna, dzika i głęboka do Sluzy Biała Głowa. Szkarpawa już węższa ale nadal 3 m wody. Zatrzymaliśmy się w Drewnicy przy małym pomoście ( są dwa, jeden przed , drugi za mostem) na obiad ale niestety opisywana w przewodnikach Tawerna już nie istnieje. Zrobiliśmy większe zakupy w pobliskim Dino bowiem przed nami kilka dni rejsu bez możliwości uzupełniania zapasów.
Pamiętając o ostatnich perypetiach z mostem sprawdziliśmy godziny otwarcia i planujemy jutro przejście o godzinie 9 rano. Zmierzamy ponownie do Elbląga a dalej na Jeziorak. Mamy nadzieję, że dopisze nam jeszcze wakacyjna pogoda aby poplażować w Chmielówce i Siemianach. Powrót do domu zaplanowaliśmy na 19 lipca.
A to wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy:








