14.07.2025

Gissey-sur-Ouche – Plombieres-les-Dijon: odległość 20 km, 17 śluz, czas 7 h.

Po nocy bez prądu odkrywamy, że nasza lodówka owszem chłodzi ale nie współpracuje z mikro zamrażarką, która postanowiła się rozmrozić. Na szczęście lodu dużo nie było więc szkód nie ma. Zastanawialiśmy się czy Dzień Bastylii będzie miał wpływ na naszą podróż i owszem ma – otóż do Dijon nie dopłyniemy bowiem z uwagi na wieczorne fajerwerki od śluzy nr 50, 5 km przed Dijon będzie zamknięta droga. Te ostatnie kilometry kanału leżą tuż przy jeziorze Kir, nad którym ma być wielka impreza z okazji święta zdobycia Bastylii. Droga jest potrzebna bo musi nią jeździć śluzowy a jak nie może to my nie płyniemy. Zaskakujące jest to, że drogę zamknięto już o godzinie 16. Czy ktoś widział fajerwerki w dzień? Przecież wystarczyło zamknąć drogę o 20. A Kapitanowi to święto przypomina bardziej rewolucję październikową w wydaniu francuskim, niż nasze 11. listopada czy amerykańskie 4 lipca.

Gdyby nie fajerwerki bez problemu dopłynęlibyśmy do Dijon skąd pozostałby nam tylko jeden dzień do opuszczenia kanału. Są też pozytywne rzeczy a mianowicie stoimy w zatoczce gdzie jest prąd i woda. O tym, że media tutaj są wiedziała tylko AI bo na mapach nie ma takich informacji a nasi śluzowi również nie byli tego pewni. Spory odcinek kanału na dzisiejszym odcinku biegnie wzdłuż autostrady więc sielskie widoczki i bzyczenie pszczółek już za nami. Płyniemy przy jednostajnym szumie samochodowym. Kanał staje się co raz mocniej zarośnięty a najwięcej roślinek pływa w komorach śluz. Kapitan opracował więc specjalną technologię pracy pozwalającą na zrzucania ich ze śruby – nie wymaga babrania się w wodzie i jest bardzo skuteczna. Polega na krótkim wyłączeniu silnika, szybkim podniesieniu śruby i jej opuszczeniu a prąd wody robi swoje. Nasze stery strumieniowe z każdą kolejną śluzą wołają o jak najszybszą dostawę prądu. Jesteśmy już bardzo zmęczeni tym kanałem – jest piękny to prawda ale bardzo wymagający. Taka ilość śluz a co za tym idzie małe odcinki jakie pokonujemy z każdym kolejnym dniem potęgują znużenie. Majtek z rozrzewnieniem wspomina długie, niemieckie odcinki Mittelland Canal czy nawet wzburzone fale Osterschelde w Holandii.

Możesz również cieszyć się:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *