15 czerwca 2024 r.
Poranek był leniwy bowiem dzisiaj nie mamy w planach długiego pływania. Załoga zdążyła nawet wyprasować koszule wyprane poprzedniego wieczora oraz posprzątać na łódce (dla niedowiarków, owszem mamy na pokładzie żelazko).
Po wyjściu z portu skręcamy w lewo i kierujemy się na północ. Po obu stronach widać intensywne prace, które są związane z przygotowywaniem toru dla dużych statków wpływających do Elbląga. Na mierzei, w porcie Nowy Świat zacumowała już specjalnie skonstruowana pogłębiarka URSA. Z ciekawostek doczytaliśmy, że przy silnym wietrze północnym rzeka Elbląg zmienia swój nurt, wiatr wpycha wody z zalewu do rzeki i następuje zjawisko cofki.
Po lewej stronie mijamy wejście do kanału Jagiellońskiego, który łączy Nogat z rzeką Elbląg oraz most w Nowakowie. Kiedyś był to most pontonowy i miał określone godziny otwarcia. Dzwonimy do mostowego i okazuje się, że jest już nowy mostek, którego prześwit wynosi 5 m tak więc nie czekamy i spokojnie płyniemy dalej. Rzeka ma szerokość 50-60 m, niebezpieczne miejsca oznaczone są kardynałkami.




Po wejściu na Zalew Wiślany zaczyna mocniej wiać – wg aplikacji Windy wieje z prędkością 40 węzłów ( 20m/s ), fala około pół metra, temperatura 25 stopni. Głębokość toru wynosi 2-3 m. Załogant z każdą chwilą robi się podobny do wody z zalewu (zielonej) i udaje się pod pokład. Tak, leżąc z zamkniętymi oczyma dociera do wejścia portowego. Kapitan natomiast ma się świetnie, korzysta z lornetki i map i bez problemu odnajduje tor podejściowy do portu w Tolkmicku. Na torze rybacy rozciągnęli sieci – oznaczenia znamy bowiem rok temu będąc w Krynicy dostaliśmy od rybaków instrukcje. Można płynąć miedzy bojkami z 2 chorągiewkami. Miedzy bojkami z pojedynczymi chorągiewkami i miedzy pojedynczymi a podwójnymi lepiej nie przechodzić. Na wszelki wypadek omijamy sieci. skracając tor podejścia do portu. Chorągiewki są czarne i czerwone i są tuż nad wodą, trzeba ich szukać na zalewie płynąc bo potrafią jak dziś być na głównym torze wodnym zalewu. Co tam żeglarz, ryby ważne. Dzwonimy do bosmana i zgłaszamy wejście. 55 231 66 14, 512 071 265. Bosman wskazuje miejsce i pomaga w cumowaniu.
W Tolkmicku będzie dziś głośno bowiem odbywa się XVI Międzynarodowy Zlot Motocyklowy. To cykliczna impreza organizowana przez Klub Motocyklowy Kardan. Na plaży oraz terenach parkowych obok rozstawione są namioty uczestników zlotu, stoją food truck’i, duża scena, wszędzie stoją zaparkowane motocykle. Co roku na ten festiwal przyjeżdża kilka tysięcy ludzi. Członkowie klubu z zebranych datków stawiają w miasteczku drewniane rzeźby, które mają utworzyć szlak kardanowski. Jest to ich wkład w promocję miasta.
Samo Tolkmicko to malutka miejscowość założona przez Krzyżaków, mało znana bowiem swoim rozmachem przebija ją Krynica. Do zobaczenia jest stary kościołek św. Jakuba, malutkie domki wokół ryneczku. W porcie stoi tramwaj wodny „Generał Kutrzeba”, którym można popłynąć do Piasków, Zefir i Elwinga – płyną do Krynicy, Niedaleko portu można wypożyczyć drezyny i udać się na wycieczkę do Świętego Kamienia i dalej do Fromborka.
Opłata za Hooka – 90 zł z prądem. Prysznic ekstra 15 zł. Woda nie jest na słupkach, trzeba podpłynąć koło bosmanatu. Kilometraż: Jachtklub Elbląg -Tolkmicko głównym torem wodnym 26 km. Czas – 3 godziny.
Na jutro zaplanowaliśmy zwiedzanie Fromborka. Zakładaliśmy, że zrobimy sobie wycieczkę rowerową ale niestety ma padać. Oprócz taksówki nie znaleźliśmy innego środka transportu (busy, które jeżdżą w tygodniu niestety nie kursują w niedziele). Hook’iem nie popłyniemy bowiem port jest kilku lat w remoncie. Taksówka – 537 396 206 (nie, nie ma tu Bolta oraz innych konkurencyjnych korporacji)














