Wilno 30 grudnia 2024 r.
Dzisiejszy dzień zaczynamy wizytą u Pana Prezydenta. Pałac prezydencki nie jest miejscem zamieszkania głowy państwa, przyjeżdża tutaj tylko do pracy. W odróżnieniu od naszego pałacu nie jest ogrodzony, każdy może wejść na dziedziniec i zrobić pamiątkową fotkę. W dawnych czasach była tu rezydencja biskupów a podczas zaboru rezydował tutaj gubernator Wilna. Bywali tutaj car Aleksander, Napoleon oraz Józef Piłsudski. W tym świątecznym czasie Pan Prezydent składa wszystkim świąteczne życzenia.
Tuż obok znajduje się Uniwersytet Wileński założony przez króla Stefana Batorego, jeden z najstarszych we wschodniej Europie. Początkowo było to Kolegium Jezuickie, placówka miała charakter uczelni kościelnej a językiem wykładowym była łacina. Istniały tylko dwa wydziały: filozofia i teologia.
Uniwersytet ma 13 dziedzińców, my nie obeszliśmy wszystkich ale zajrzeliśmy do uniwersyteckiego kościoła Jana Chrzciciela. Ma przepiękny, bogato zdobiony ołtarz i co rusz natrafia się na pamiątki po wybitnych polakach. Jest tablica ustanowiona w 100 rocznicę urodzin Mickiewicza, Antoniego Odyńca, Tadeusza Kościuszki, mamy obrazy Słowackiego i Śniadeckiego a w bocznej kaplicy znajdziemy dzieła Piotra Skargi oraz kopię aktu założycielskiego sygnowaną przez Stefana Batorego. Sowieci swoim zwyczajem w czasie okupacji urządzili w kościele magazyn… Dzisiaj w świątyni odbywają się nabożeństwa, organizowane są koncerty, festiwale oraz odbywają się ceremonie wręczania dyplomów. Otwartych jest 12 wydziałów i studiuje tutaj ponad 20 tysięcy osób. Spacerując po dziedzińcach czuje się ducha historii, chadzali tędy przecież Mickiewicz, Słowacki, Kraszewski, Miłosz i wielu innych rodaków.
Kierujemy się w stronę dzielnicy Szklarzy, czyli dawnej dzielnicy żydowskiej. To najpiękniejsza naszym zdaniem część starówki. Wąskie uliczki zapełnione są mały restauracjami, sklepami z pamiątkami, butikami i sklepami jubilerskimi. Jesteśmy tuż po świętach Bożego Narodzenia więc wszystko jest pięknie udekorowane, każdy dom stanowi wspaniałą scenerię do pamiątkowych fotografii. Na ścianach co rusz widoczne są pamiątki po żydowskich mieszkańcach. Podoba nam się tutaj najbardziej i sylwestrowy wieczór zamierzamy spędzić właśnie tutaj. Dzisiaj jemy przepyszne ciasteczka w najpiękniej udekorowanej cukierni.
Na naszej mapie podróżniczej kolej na dzielnicę Zarzecze. To najmniejsza dzielnica Wilna, która dzięki staraniom miejscowych artystów z szemranej dzielnicy stała się artystycznym centrum. 1 kwietnia 1997 r. mieszkańcy Zarzecza ogłosili niepodległość – mamy więc konstytucję, flagę i hymn. Przy wejściu do Republiki Zarzecza znajduje się urząd celny, gdzie można otrzymać unikalną pieczątkę (mamy i my na pocztówce z tekstem konstytucji). Pod mostem zarzecznym znajduje się huśtawka a wszystko to obserwuje spokojnie syrenka. Barierki pełne są kłódek miłości. Zmierzając w stronę Anioła Zarzecza mijamy różnego rodzaju instalacje oraz grafiki na domach. Tuż obok kolumny z aniołem znajdziemy tablice z konstytucją Zarzecza napisane w 50 językach, po polsku również. Mijamy sporo sympatycznych knajpeczek ale na obiad jeszcze za wcześnie.
Z Zarzecza wracamy w okolice getta i przed nami Wilno sakralne. Kościół Ducha Świętego to jedyny kościół w Wilnie, w którym msze odprawiane są wyłącznie po polsku. Wnętrze jest przepiękne, bardzo bogate. Do 2005r wisiał w kościele cudowny obraz Jezusa Miłosiernego namalowany na podstawie wizji siostry Faustyny, który w atmosferze skandalu został przeniesiony do położonego obok Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. To właśnie sanktuarium było kolejnym celem naszej wędrówki. Kościół jest bardzo mały i skromny ale zapewne chodziło o to, by kult obrazu szerzony był również w języku litewskim.
Plan na dzisiaj wykonany.
