4 czerwca 2024 r.
Jako, że mamy w Iławie samochód postanowiliśmy dzisiaj udać się na road trip. Wybraliśmy miejsca, do których nie dotrzemy z łodzi rowerem bądź byłoby to trudne. Pierwszy przystanek to zamek w Szymbarku. Wróć – pierwszy przystanek to nawodna stacja benzynowa na Jezioraku. Choć jesteśmy zatankowani po korek to chcieliśmy sprawdzić jakie jest zaplecze paliwowe. Szczęśliwi ci, którym zabraknie paliwa w weekend – wówczas mają szansę na pomyślne dokonanie transakcji. W pozostałe dni należy zaopatrzyć się w kanistry. I tak do 23 czerwca, co dalej nie wiadomo – pewnie będzie kolejna kartka. Dla niewtajemniczonych stacja ta znajduje się w porcie Związku Gmin Iława. Port w naszym odczuciu dedykowany jest dla osób mało wymagających.
Tak więc Szymbark. Odległość od naszego portu niecałe 9 km. Zamek został zbudowany w XIVw i śmiało mógł konkurować z Malborkiem. Na nas zrobił niesamowite wrażenie. Od 1699r należał do znanego pruskiego rodu Finck von Fickenstein, który generalnie na brak gotówki nie narzekał. W latach 30 XXw. obok zamku znajdowały się korty tenisowe, była elektryczność, telefon, również wewnętrzny, instalacja wodno-kanalizacyjna. Generalnie było „jakby luksusowo”. Zamek został zniszczony przez „wyzwolicieli” w 1945r. Dziś jest w rękach prywatnych i zwiedzać go można jedynie z zewnątrz. Przed bramą znajduje się tablica z kodami QR, dzięki którym otwiera nam się wirtualny przewodnik. My spotkaliśmy też miejscowego gawędziarza, który opowiedział nam o zakopanym skarbie i Napoleonie, który tu bywał ale wolał inną posiadłość Fickenstein’ów a mianowicie Kamieniec.
W Kamieńcu znajduje się też piękny kościół, który warto zobaczyć.
15 km od Kamieńca znajduje się zamek krzyżacki w Przezmarku a w zasadzie tylko jego wieża. Ale warto tam pojechać by poznać właściciela Pana Ryszarda von Pilachowskiego i posłuchać jak z pasją opowiada o swoim zamku. Wieża jest pięknie odrestaurowana i pełna eksponatów oraz pamiątek. Z szóstego piętra roztacza się piękna panorama i ma tu powstać galeria obrazów Pani Zamku, która zajmuje się malarstwem. Zamek pojawia się w powieści „Pan Samochodzik i Winetou” i nazywa się Złoty Róg. Jest tak klimatycznie, że trudno to opisać. Za zwiedzanie wrzucamy co łaska do skarbonki.
Dalej na trasie „Pan Samochodzik” – klimatyczny, położony nad brzegiem jeziora dom Zbigniewa Nienackiego w Jerzwałdzie. Od Przezmarku to niecałe 19 km i nie dopłyniemy tam bowiem obowiązuje zakaz pływania na silniku na Jeziorze Płaskim będącym odnogą Jezioraka. Dom znajduje się na końcu wsi naprzeciwko stadniny koni i jest własnością prywatną. Miało tu powstać muzeum ale o wszystkim jak zawsze zadecydowały pieniądze. Na frontowej ścianie wisi tylko mała tabliczka informująca, że w latach 1967-1994 tu mieszkał i tworzył Zbigniew Nienacki. Domek jest uroczy a Pan Zbigniew spędzał tu czas nie tylko na pisaniu …:) W centrum wioski znajduje się cmentarz na którym został pochowany. Postać pisarza budzi sporo kontrowersji z uwagi na jego poglądy i współpracę z ówczesnymi służbami, wydaje się jednak, że w tym przypadku trzeba oddzielić to od jego twórczości. Książkami o przygodach Pana Samochodzika zaczytywała się cała polska młodzież.
Dorośli zamiast „samochodzików” mogą poczytać „Raz w roku z Skiroławkach” – takie polskie „50 twarzy Greya” tylko rzecz się dzieje na Mazurach.Spenetrowaliśmy z lądu Kanał Iławski, którym już za kilka dni będziemy płynąć. Wygląda na to, że płynąc środkiem damy radę.
Na koniec zamek w Karnitach oddalony o kolejne 26 km. Zamek oparł się zniszczeniom i wygląda na to, że jest w doskonałej kondycji. Znajduje się tu miły hotel i restauracja. Wnętrza nie są udostępnione zwiedzającym, można za to do woli spacerować po parku. Zamek pojawił się w powieści „Pan Samochodzik i złota rękawica”. My zjedliśmy tu obiad i odpoczęli po ciężkim ale pasjonującym dniu. Do Iławy mamy 26km. Wraz z obiadem zajęło nam to 7 godzin.Wszędzie mogliśmy zwiedzać z psem, w zamku w Karnitach w restauracji zaproponowano nam miejsce na trasie co i tak było zgodne z naszymi oczekiwaniami.
